Legenda o magicznym kamieniu

Paweł Cieliczko: Legenda o magicznym kamieniu |


Średniowieczne podania, legendy i sagi przynoszą opowieści o cudownych mieczach posiadających niezwykłą moc, dających nadprzyrodzoną siłę swym właścicielom. Najbardziej znane są relacje o królu Arturze, który wyrwał swój miecz z kamienia, a gdy potem go złamał, Pani Jeziora podarowała mu Excalibura. Bohaterowi średniowiecznej „Pieśni o Rolandzie” sam cesarz Karol Wielki wręczył Durandala, w którym umieszczone były relikwie: ząb św. Piotra, krew św. Bazylego, włosy św. Dionizego oraz strzęp szaty Najświętszej Marii Panny. Nadprzyrodzoną moc posiadał także poznański miecz, który papież Jan XIII podarował polskiemu księciu Mieszkowi I. Jego pierwszy właściciel, święty Piotr, miał nim odciąć ucho słudze arcykapłana, zamierzającemu aresztować Jezusa w ogrodzie Getsemani.

Kościół NMP w Poznaniu

W Poznaniu od wielu stuleci funkcjonuje jednak nie tylko legenda o magicznym mieczu, ale także o świętym kamieniu, nadającym niezwykłą moc ostrzom, które o ten kamień pocierano. Według tej legendy, wielkopolscy rycerze, zanim wyruszyli na jakąkolwiek wyprawę, dotykali swymi mieczami bruzd piaskowcowego głazu stanowiącego fundament kościoła Najświętszej Marii Panny na Ostrowie Tumskim. Kościół ten zbudowano na miejscu kaplicy dworskiej wzniesionej przez, żonę Mieszka I, księżniczkę Dobrawę. Jest wielce prawdopodobne, że ten niezwykły zwyczaj początkami swymi sięga X wieku i łączy się ze złożeniem w tym kościele miecza św. Piotra. Gdy biskup Jordan przybył do Poznania z darem od papieża dla polskiego księcia, nie było jeszcze poznańskiej katedry – wzniesionej potem pod wezwaniem św. Piotra – a romańska kaplica dworska była najważniejszą świątynią w państwie.

Przypomnieć w tym miejscu warto raz jeszcze prastarą poznańską legendę o księciu Kazimierzu Mnichu. Wszystkie jej wersje głoszą, że książę, po wejściu do kaplicy Najświętszej Marii Panny, odłożył swój miecz na ołtarzu, sam zaś położył się krzyżem na posadzce i modlił się do Boga. Usłyszał wówczas trzykrotne wezwanie, by powstał i ruszył do walki z wrogiem, w czym dopatrywano się głosu Boga. Możliwe jednak, że było inaczej. Trzykrotne powtórzenie wezwania wskazywałoby raczej na świętego Piotra, który sam trzykrotnie zaparł się Chrystusa (nim kur zapiał) i dlatego sam trzy razy powtarzał wezwanie. Książę Kazimierz po trzecim ponagleniu wstał,  podniósł swój miecz z ołtarza, przypasał go do boku i pełen wiary w sukces poprowadził swe wojska na przeważające siły wroga. Wielkie zwycięstwo odniesione przez poznańskiego księcia przypisywano boskiej pomocy, dopatrywano się nawet bezpośredniego udziału sił niebieskich w bitwie – z tej opowieści wziąć początek mogła legenda o świętym kamieniu. Autorzy legendy koncentrowali się na leżącym krzyżem, na świątynnej posadzce księciu, a tak naprawdę najważniejsze rzeczy działy się wówczas – jak zazwyczaj w kościele – nie na posadzce a na (kamiennym) ołtarzu. Na nim właśnie spoczywał miecz i nabierał nadprzyrodzonej mocy. W XV wieku, gdy na miejscu romańskiej rotundy wznoszono gotycki kościół, w jego fundamencie zamurowano ten „święty kamień”, stanowiący wcześniej ołtarz kaplicy dworskiej. Żyjący wówczas ludzie mieli świadomość jego nadprzyrodzonej mocy i pragnęli nadal korzystać z jego wsparcia.

Są oczywiście i tacy, którzy twierdzą, że legenda o „magicznym kamieniu” ma znacznie starszą metrykę, a swój początek bierze jeszcze z pogańskich wierzeń. Moc kamienia miałaby wówczas nie „święte”, ale „pogańskie” czy wręcz „diabelskie” pochodzenie, natomiast wyżłobienia w piaskowcu pochodzić by miały nie od ostrzonych o kamień mieczy, ale byłyby śladami diabelskich szponów. Czarcie pazury pozostawić miały te głębokie rysy, gdy słudzy ciemności transportowali kamień, by spuścić go i zniszczyć wznoszoną katedrę poznańską.

Miecz św. Piotra

A może to nie wcale nie diabły zrzuciły kamień na Ostrów Tumski, a jego pochodzenie jest zupełnie inne? Według starożytnych hinduskich wierzeń, jeszcze przed pojawieniem się człowieka na Ziemi, bóg Sziwa rzucił w różnych kierunkach świata siedem magicznych kamieni. Każdy był związany z jedną planetą Układu Słonecznego, a tam, gdzie kamienie upadły, zaczęła się wydobywać boska energia służąca ludzkości. Tak powstało siedem miejsc mocy, siedem magicznych czakramów, na których wyrosły święte miasta. Pisano w tym kontekście o Delhi, Jerozolimie, Delfach, Rzymie, Mekce, wskazywano także Velehrad na Morawach oraz Kraków. Opowieść o wawelskim czakramie (któremu patronować miał Jowisz) wiązana była z – pochodzącymi z połowy XI wieku – pozostałościami romańskiej świątyni św. Gereona. Panował wówczas Kazimierz Odnowiciel, który przeniósł stolicę państwa ze zniszczonego Poznania do Krakowa. Do nowej zabrał zapewne chociaż ułomek świętego kamienia, o którego niezwykłym działaniu sam się przekonał i wokół tego – zabranego z Poznania – fragmentu kamienia wyrosła legenda miejska o wawelskim czakramie. Prawdziwy głaz mocy pozostał jednak w Poznaniu, w kaplicy księżniczki Dąbrówki, a gdy w XIV wieku zastąpiono ją gotyckim kościołem, kamień wmurowano w fundamenty nowej świątyni.

Wspomnieć warto, że Poznań – podobnie jak Jerozolima czy Rzym – wzniesiony został na siedmiu wzgórzach. O wielkiej mocy świętego kamienia świadczy zaś fakt, że bardzo legalistyczne władze pruskie, mimo nakazu rozbiórki kościoła Najświętszej Marii Panny, nie odważyły się go zniszczyć. Podobnie niezwykłą okoliczności, jest fakt, że podczas zdobywania Poznania kościółek znajdował się na linii ostrzału artyleryjskiego i ocalał, podczas gdy znajdująca się za nim poznańska katedra została kompletnie zrujnowana. Wobec takich okoliczności trudno nie uwierzyć w niezwykłą moc magicznego kamienia.

 

Paweł Cieliczko

Bibliografia:

  1. Krzysztof Kwaśniewski, Legendy Poznańskie, Poznań 2013.
  2. Anna Plenzler, Legendy Poznania, Poznań 2003.
  3. Zofia Skorupska, Legendy dawnego Poznania, Poznań 2006.
  4. Zbigniew Święch, Czakram wawelski, Kraków 2000.
  5. Tadeusz Wojciechowski, O Kazimierzu Mnichu, Lwów 1881.

Grafika:

  1. Agnieszka Zaprzalska

Komentarze

komentarz

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WordPress spam zablokowany CleanTalk.