Legenda o Marychu i końcu świata

Paweł Cieliczko: Legenda o Starym Marychu i końcu świata |


Wszyscy znamy postać Starego Marycha. Przedstawiająca go rzeźba uliczna stała się jednym z symboli Poznania i trafiła na okładki przewodników. Dziś trudno sobie wyobrazić nasze miasto bez tego starego poznaniaka stojącego (a raczej „idącego”) u zbiegu ulicy Półwiejskiej, Strzeleckiej i placu Wiosny Ludów.

Stary Marych, czyli Marian Pogasz

Trudno uwierzyć, że Stary Marych „urodził się” stosunkowo niedawno, bo na początku lat 80-tych, jako bohater pisanych gwarą felietonów Blubry Starego Marycha Juliusza Kubla. Pierwszy raz przemówił na antenie poznańskiego radia w lutym 1983 roku, głosem Mariana Pogasza, i przez siedemnaście lat opowiadał słuchaczom o sobie, swej żonie Frącce i poznańskiej codzienności. „To portret miasta – przyznaje Kubel – a monologi Starego Marycha to zapis tradycyjnej obyczajowości poznańskiej, ale i swoista kronika, komentarz do wszystkiego, co nas w tych latach obchodziło, śmieszyło, denerwowało, drażniło, zniewalało”. Ten poznański everyman w coniedzielnym monologu komentował bieżące wydarzenia polityczne, kulturalne, społeczne i obyczajowe, nie zapominając o tym, co dzieje się w najbliższym fyrtlu.

Poznaniak na cokół!

Do powstania tego najbardziej poznańskiego pomnika doszło… mimochodem. Zaczęło się od wydawanej rokrocznie z okazji święta patronów Poznania, przez poznański oddział „Gazety Wyborczej”, jednodniówki „Gazeta Wielkiego Księstwa Poznańskiego”. W jej edycji z 1998 roku ogłoszono konkurs na pomnik upamiętniający najbardziej na to zasługującego poznaniaka. Wśród 10 nominowanych znalazły się postaci tak wybitne i zasłużone, jak król Przemysł II, hrabia Edward Raczyński, prezydent Cyryl Ratajski czy profesor Wiktor Dega. Wszystkich ich daleko w tyle pozostawił jednak Stary Marych, dołączony do plebiscytu przypadkiem, jako jedyny bohater fikcyjny. Uznano go za najlepszego reprezentanta tradycyjnych poznańskich cech i wartości.

W konkursie na projekt rzeźby ulicznej zwyciężył Robert Sobociński, który najlepiej wykonał niewykonalne (jak mogłoby się wydawać) zadanie upostaciowienia radiowego głosu. Stworzony przez niego Stary Marych to „typowy” stary poznaniak w marynarce, czapce z daszkiem i z teczką, który prowadzi swój wysłużony rower (damkę bez szprych), ale najwyraźniej też na nim czasem jeździ, o czym zaświadcza spięta klamerką do bielizny nogawka jego spodni. Złotym blaskiem błyszczy kierownica roweru, a dotknięcie znajdującego się na niej dzwonka – jak głosi miejska opowieść – przynosi szczęście. Bagażnik roweru wiecznie okupowany jest natomiast przez młodszych i starszych turystów, pozujących do pamiątkowych fotografii, bo zrobienie sobie na nim zdjęcia ma gwarantować, że uwieczniony na nim gość powróci jeszcze do Poznania.

Stary Marych i… koniec świata?

Na blogu „Poznańskie legendy” piszę o Starym Marychu jednak przede wszystkim dlatego, że jest on bohaterem innej poznańskiej legendy miejskiej, według której pomnik wcale nie stoi nieruchomo w miejscu, ale powoli, jeden milimetr na jeden rok, przesuwa się w kierunku poznańskiego ratusza. Legenda mówi, że gdy wreszcie Stary Marych ze swym rowerem dotrze do Starego Rynku, to nastąpi koniec świata. Póki co nie musimy się szczególnie niepokoić tą przepowiednią, bo Starego Marycha od Starego Rynku dzieli kilkaset metrów, a pokonanie takiej odległości w tym tempie zajmie mu jeszcze kilka milionów lat.

Jednakże w kontekście tak poważnego zagrożenia dla świata, za wielką nieodpowiedzialność i kuszenie losu uznać należy akcję, jaka organizowana jest każdego 11 listopada. Wtedy to, podczas święta ulicy Święty Marcin, Stary Marych bierze swój rower i dumnie kroczy w świętomarcińskiej paradzie. Towarzyszą mu najbardziej charakterystyczne postaci Poznania – patroni miasta św. Piotr i Paweł, św. Marcin czy poznańskie koziołki. Lepiej nie myśleć, co by się stało, gdyby Stary Marych zboczył z trasy barwnego pochodu i postanowił udać się na Stary Rynek.

Paweł Cieliczko

 

Bibliografia:

  1. Wojciech Bartkowiak, Z poznańskiej gwary i wielkopolskiej duszy [w:] „Kronika Miasta Poznania”, nr 2/2001, Poznań 2001, s. 287-295.
  2. Paweł Cieliczko, Pomnik Starego Marycha [w:] Poznański przewodnik literacki, Poznań 2013, s. 185.
  3. Eugeniusz Goliński, Pomniki Poznania, Poznań 2001, s. 80-82.
  4. Juliusz Kubel, Blubry Starego Marycha, cz. 1 i cz.2, Poznań 1995 i 1996.
  5. Aldona Szukalska, Juliusz Kubel [w:] Poznański przewodnik literacki, Poznań 2013, s. 184-185.

Netografia:

  1. pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Starego_Marycha_w_Poznaniu
  2. poznanski.przewodnikliteracki.pl

Grafika:

  1. Agnieszka Zaprzalaska, Stary Marych

Komentarze

komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WordPress spam zablokowany CleanTalk.